#1
#2
#3
Mateusz

Mateusz

Mateusz ma upośledzenie umysłowe w stopniu umiarkowanym. Boryka się z obniżonym...

Antek

Antek

Antoś urodził się 13 października 2013 roku z nieaktywnym wodogłowiem, małogłowiem,...

Zuzia

Zuzia

Zuzia - nasze 600 gram szczęścia, pospieszalska z 23 tygodnia.

Karolinka

Karolinka

Mam na imię Karolinka, urodziłam się w piękny, zimowy, noworoczny ranek - 1 stycznia 2006 roku. Przyszłam na świat, aby nieść radość rodzicom i czerpać z życia to, co najlepsze
Jednak Pan Bóg miał dla mnie zaplanowaną inną, trudniejszą Drogę Życia…

W drugim tygodniu życia dostałam ciężkich napadów padaczki, trafiłam do szpitala w Zabrzu, a potem do Chorzowa, gdzie wiele wycierpiałam, ale na szczęście miałam wokół siebie kochających rodziców, wspaniałych lekarzy i cudowne ciocie-pielęgniarki, które mnie ubóstwiały. Lekarze wykryli u mnie wadę rozwojową mózgu. Dlatego mam tak dużo napadów w ciągu dnia i rozwijam się troszkę wolniej. Muszę ciężko pracować nad tym, co innym dzieciom przychodzi tak łatwo… Nie potrafię jeszcze samodzielnie chodzić i mówić, ale powoli osiągam sukcesy. Na szczęście na swej drodze do samodzielności spotykam Wyjątkowych Ludzi, którzy pomagają mi i moim rodzicom. Dzięki tej pomocy mogą ćwiczyć kilka godzin tygodniowo, jeździć na hipoterapię i kilka razy w ciągu roku wyjeżdżać na specjalistyczne turnusy rehabilitacyjne.

Na co dzień uczęszczam do specjalnego przedszkola, gdzie wspólnie z  moimi kolegami i koleżankami uczę się różnych ciekawych rzeczy i poznaję świat.

Bardzo lubię słuchać piosenek i opowiadań. Uwielbiam gdy moja mama  do mnie mówi, śpiewa, czyta książeczki; tatę, jak mnie przytula i nazywa mnie księżniczką. Kocham moich rodziców za to, że zawsze są przy mnie i robią wszystko, abym wyzdrowiała.

Moi rodzie bardzo starają się, aby moje życie choć troszkę wyglądało, tak jak życie moich rówieśników, ale to wymaga wiele wysiłku, pracy i ogromnych nakładów finansowych. Rodzice nie są w stanie sami pokryć wszystkich wydatków związanych z moim leczeniem i rehabilitacją,  dlatego czasami proszą o pomoc innych ludzi …

Pani Iwonko dziękujemy, że nigdy nie pozostaje pani obojętna na nasze prośby i zawsze składa je w odpowiednie ręce – ręce Pana Marka.
Dziękujemy Panu Markowi, że ma tak Wielkie Serce, w którym jest miejsce dla wszystkich osób potrzebujących pomocy…

„Ciągle jeszcze istnieją wśród nas anioły. Nie mają wprawdzie żadnych skrzydeł, lecz ich serce jest bezpiecznym portem dla wszystkich, którzy są w potrzebie”
Dziękujemy- Karolinka z rodzicami