#1
#2
#3
Nagroda "Ostoja Pokoju" im. Matki Ewy

Nagroda "Ostoja Pokoju" im. Matki Ewy

Wczoraj mieliśmy zaszczyt odebrać z rąk Prezydenta Bytomia Damiana Bartyli nagrodę...

Karol

Karol

Karol urodził się 29.01.2015. Gdy miał 10 miesięcy trafił do szpitala z rozpoznaniem cukrzycy...

Wiktor

Wiktor

Już w ciąży dowiedzieliśmy się, że ma wady wrodzone (agenezja ciała modzelowatego,...

Lena

Lena

Nazywam się Lena. Rodzice mówią do mnie Lenusia. Mam siostrę bliźniaczkę i starszego brata. Brat Jaś ma 9 lat, a ja i moja siostra Zuzia 3,5. W czerwcu 2011 roku zachorowałam na cukrzycę typu I. Byłam wtedy jeszcze bardzo malutka. Dostawałam bardzo dużo zastrzyków. Teraz mam już pompę insulinową, nazwałam ją pompiś. Jest ze mną wszędzie. To tak jak moja siostra Zuzia J. Jaś to taki kochany chłopiec- pomaga rodzicom, nawet umie sprawdzić jaki mam cukier, lubi grać na komputerze, chodzi do 3-ciej klasy. Mama się czasem na niego złości jak za bardzo z nami rozrabia. A ja i moja siostra chodzimy do wspaniałego przedszkola w Gliwicach. Nigdzie nas nie chcieli, to przez tą moją chorobę. Ale mama bardzo się starała żebyśmy mogły bawić się z dziećmi i udało się. Tam jest bardzo fajnie. Moja Pani mierzy mi cukier, daje insulinę. A panie w kuchni robią przepyszne jedzenie. Bo ja uwielbiam jeść. Moja kochana siostrzyczka też jest chora, ale rodzice mówią, że jeszcze nie potrzebuje pompisia, jeszcze sobie radzi. Na pupci mam taki nadajnik, to dzięki niemu mama nie musi mi tak dużo razy kłuć paluszków. Ten nadajnik pokazuje na pompisiu jaki mam cukier.  A paluszki bardzo mnie bolały, nie mogłam rysować, a Zuzia mogła… Mama i tato mówią, że już nigdy nie będę zdrowa. Ale nie jest tak źle. Mogę bawić się z dziećmi, oglądam bajki, śpiewam, jeżdżę na rowerze, a nawet z Jasiem bawię się w wojsko. Mama i tato się martwią, ale ja im mówię, że poradzimy sobie, będzie dobrze bo mamy swojego prywatnego Anioła Stróża.